Najpiękniejsze baśnie braci Grimm: Braciszek i siostrzyczka

Pewien kupiec miał dwójkę dzieci, minęło wiele lat odkąd stracił żonę i teraz poznał nową kobietę. Kobieta ta również miała córkę. Jej córka była...

Opis

Piękna baśń braci Grimm: Braciszek i siostrzyczka opowiada losy rodzeństwa, którym w osiagnięciu szczęścia chce za wszelką cenę przeszkodzić ich wredna macocha. Czy dzieciom uda się odnaleźć dom z dala od złej przybranej matki?

Pewien kupiec (Christoph M. Ohrt) miał dwójkę dzieci, minęło wiele lat odkąd stracił żonę i teraz poznał nową kobietę. Kobieta ta (Andrea Sawatzki) również miała córkę (Lisa Altenpohl). Jej córka była przeciwieństwem dzieci kupca, zamiast pracować wolała się objadać i lenić. Pewnego dnia kupiec pokazał swojej nowej wybrance kosztowności jakie zostały my po żonie. Nie wiedział, że kobieta jest zachłanna i przebiegła. Przy kolacji podała mu zatrute wino. Dzieci zostały bez ojca, a wredna macocha zmusiła je do służenia sobie. Pewnego dnia miarka się przebrała i siostra (Odine Johne) z bratem (Hans-Laurin Beyerling) wylądowali w oborze. Postanowili jednak uciec od macochy. Zabrali trochę jedzenia, pamiątkę po matce – złoty wisiorek, i wyruszyli w podróż. Kiedy macocha obudziła się rano i nie zastała przygotowanego śniadania, wiedziała, że rodzeństwo uciekło. Nie chciała ich gonić, ponieważ w zanadrzu miała coś innego. Do znalezienia dzieci użyła czarodziejskiej kuli i rzuciła czar na chłopca, który przybrał postać kozy, a jego twarz można było ujrzeć w taflach wody. Dziewczynie udało dotrzeć się do bezpiecznego miejsca. Niestety, jej brat w postaci kozy został postrzelony przez polującego księcia (Jonas Jägermeyr). Dziewczyna ukryła się z kozą w chatce, ale książę odnalazł ją tam. Na szczęście nie zamierzał już polować, był ciekawy kim jest ukrywająca się piękność. I tak właśnie dziewczyna trafiła na królewski dwór, gdzie wyszła za mąż za księcia. Niestety, jej brat pozostawał nadal pod postacią zwierzęcia. Ale to nie wszystko, macocha postanowiła ponownie zakłócić spokój rodzeństwa…